- Opisy GG
- Home
- Dodaj opis
- Ulepszacz
- Najlepsze
- Bramka
Najaktywniejsi
Statystyki
-
Opisów: 102923
Aktywnych: 102085
Nieaktywnych: 838
Polecamy
Opisy GG
?mieszne, Chuck, Cytaty, Erotyczne, Frag. piosenek, Freestyle, Graficzne, Inspiruj?ce, Mi?o?? Szcz??liwa, Mi?o?? Zraniona, Mi?osne nieposortowane, Obcoj?zyczne, Okoliczno?ciowe, Pesymistyczne, Prawa Murphego, Rymowane, Skr?towce, Wulgarne,
to co bylo wszystkim, dzisiaj jest juz niczym... |
| Wynik |
Dowcipy
An airplane takes off from the airport. The captain is Jewish and the First Officer is Chinese. It is the first time they have flown together and it is obvious by the silence that they do not get along.
After thirty minutes, the Jewish Captain mutters:
- I do not like Chinese.
The First Officer replies:
- Oooooh, no likee Chinese? Why dat?
- You bombed Pearl harbor. That is why I do not like Chinese.
- Nooooo, noooo... Chinese not bomb Peahl Hahbah. That Japanese, not Chinese.
- Chinese, Japanese, Vietnamese...it does not matter, they are all alike.
Another thirty minutes of silence. Finally the First Officer says:
- No likee Jew.
- Why not? Why do not you like Jews?
- Jews sink Titanic.
- No, no. The Jews did not sink the Titanic. It was an iceberg.
- Iceberg, Goldberg, Greenberg, Rosenberg, no mattah... all same.
-----
Dwaj jaskiniowcy spotykaja sie na polowaniu.
- Slyszalem, z kupiles na targu mlodego mamuta.
- To prawda.
- Ile wazy?
- Nieduzo, 500 kilo.
Po dwoch tygodniach jaskiniowcy spotykaja sie znow.
- Jak tam twoj mamut?
- W porzadku.
- A ile teraz wazy?
- 400 kilo.
- Przeciez dwa tygodnie temu wazyl piecset!
- Tak, ale wczoraj musialem go wykastrowac, bo dobieral sie do wszystkich mamucic w okolicy.
-----
- Mamooooooo, a czemu tatus chce z balkonu skakac?
- Nie mam pojecia, synku. Doprawialam mu rogi a nie skrzydla.
-----
Wchodzi facet do sklepu i mowi:
- Poprosze bllll ziemniakow.
- Czego dwa kilo?
-----
Przed sklepem w lesie stoi w kolejce mnostwo zwierzat: niedzwiedzie, lisy wilki, jez itp. Przez kolejke przepycha sie zajac. Rozpycha inne zwierzeta lokciami, wreszcie jest na poczatku kolejki! W tym momencie lapie go niedzwiedz i mowi: "Ty zajac, gdzie sie wpychasz?! Na koniec!" I mach! rzuca go na koniec kolejki. Zajac znowu sie przepycha, ale znowu lapie go niedzwiedz i odrzuca na koniec. Zajac powtarza swoj wyczyn jeszcze kilka razy, ale za kazdym razem niedzwiedz wyrzuca go na koniec. Wreszcie obolaly Zajac otrzepuje sie z kurzu i mowi do siebie: "Nie to nie. Nie otwieram dzisiaj sklepu!"
-----
to co bylo wszystkim, dzisiaj jest juz niczym...