- Opisy GG
- Home
- Dodaj opis
- Ulepszacz
- Najlepsze
- Bramka
Najaktywniejsi
Statystyki
-
Opisów: 102846
Aktywnych: 102085
Nieaktywnych: 761
Polecamy
Opisy GG
?mieszne, Chuck, Cytaty, Erotyczne, Frag. piosenek, Freestyle, Graficzne, Inspiruj?ce, Mi?o?? Szcz??liwa, Mi?o?? Zraniona, Mi?osne nieposortowane, Obcoj?zyczne, Okoliczno?ciowe, Pesymistyczne, Prawa Murphego, Rymowane, Skr?towce, Wulgarne,
Twoje s?owa, ka?dy dotyk - dzia?a na mnie jak narkotyk =) |
| Wynik |
Dowcipy
Pewna zydowska para malznska zbliza sie do obchodow 50-tej rocznicy slubu. Maz dzwoni do syna, ktory mieszka w odleglym miescie i mowi:
- Synu, zamierzamy z matka sie rozwiesc.
- Tato, daj spokoj. Nic nie robcie i o niczym nie decydujcie, dopoki sie nie pojawie u was. Za kilka dni bede!
Syn dzwoni do swej siostry i informuje ja, z rodzice chca sie rozwiec. Siostra dzwoni do ojca i mowi:
- Tato, nic nie robcie i nie podejmujcie decyzji zanim sie u was nie pojawie. Za kilka dni bede!
Ojciec odklada sluchawke i mowi do zony:
- Nie przyjechali na Pasche, nie przyjechali na Rosz Haszana ale namowilem ich zby przyjechali na nasza 50-ta rocznice slubu.
-----
?ona ZOMO-wca (oops, funkcjonariusza sluzby prewencyjnej) zazyczyla sobie na rocznice slubu buty z krokodyla. Wiec ten wybral sie do Egiptu. Po powrocie opowiada o zdarzeniu kolegom w pracy:
- Poszedlem nad ten Nil, szukalem, szukalem, szukalem, az wreszcie znalazlem krokodyla. Wyskoczylem z krazkow, dopadlem gada, pala, gaz, pala, gaz, pala, gaz. Wreszcie krokodyl padl. Odwracam go do gory nogami i...
- No i co?!!!
- Nic. Bez butow byl, skur..syn!
-----
Nie ma seksu bez pumeksu.
-----
Malznstwo obchodzi 25 rocznice slubu. ?ona mysli sobie:
- Ciekawe co mi kupil. Moz futro albo jakas kolie.
A maz mysli do siebie:
- Kurcze, gdybym ja wtedy zarznal, to bym jutro wychodzil z wiezienia.
-----
Powodz w prowincjonalnym miasteczku. Ewakuacja ludnosci. Wojsko puka do kaplicy:
- Prosze ksiedza, niech ksiadz ucieka! Ksiadz sie utopi!
- Nigdzie nie ide, wierze w Opatrznosc Boska.
Po trzech godzinach ksiadz siedzi na ostatnim pietrze parafii. Podplywaja motorowka:
- Prosze ksiedza, niech ksiadz ucieka! Ksiadz sie utopi!
- Nigdzie nie ide, wierze w Opatrznosc Boska.
Minely kolejne godziny, ksiadz na szczycie dzwonnicy. Podplywaja znowu.
- Prosze ksiedza, niech ksiadz ucieka! Ksiadz sie utopi!
- Nigdzie nie ide, wierze w Opatrznosc Boska.
Pietnascie minut i ksiadz juz z wyrzutami u Pana Boga.
- Panie Boz, no jak tak mozna? Swojego wiernego sluge zawiesc? A tak wierzylem w Opatrznosc...
- Kretyn!!! Trzy razy po ciebie ludzi wysylalem!!!
-----
Twoje s?owa, ka?dy dotyk - dzia?a na mnie jak narkotyk =)