- Opisy GG
- Home
- Dodaj opis
- Ulepszacz
- Najlepsze
- Bramka
Najaktywniejsi
Statystyki
-
Opisów: 102846
Aktywnych: 102085
Nieaktywnych: 761
Polecamy
Opisy GG
?mieszne, Chuck, Cytaty, Erotyczne, Frag. piosenek, Freestyle, Graficzne, Inspiruj?ce, Mi?o?? Szcz??liwa, Mi?o?? Zraniona, Mi?osne nieposortowane, Obcoj?zyczne, Okoliczno?ciowe, Pesymistyczne, Prawa Murphego, Rymowane, Skr?towce, Wulgarne,
Obecna kategoria: Okoliczno?ciowe | Dodaj opis do tej kategorii
Opisów na stronie:
| + | - | |
| + | - | |
| + | - | |
| + | - | |
| + | - | |
| + | - | |
| + | - | |
| + | - | |
| + | - | |
| + | - | |
| + | - | |
| + | - | |
| + | - | |
| + | - | |
| + | - | |
| + | - | |
| + | - | |
| + | - | |
| + | - | |
| + | - |
Dowcipy
Przychodzi blondynka do sklepu RTV i mowi:
- Poprosze ten telewizor.
- Przepraszam nie rozmawiam z blondynkami.
Na to blondynka wychodzi i nastepnego dnia wraca do tego samego sklepu z ciemna peruka na glowie i zwraca sie do sprzedawcy:
- Poprosze ten telewizor.
- Przepraszam pania, ale nie rozmawiam z blondynkami.
- Ale skad pan wiedzial, z ja jestem blondynka.
- Poniewaz to, o co pani prosila to nie telewizor, tylko mikrofalowka.
-----
Umarl banknot 200 zlotowy. Przychodzi do nieba i Bog, w swej wielkiej dobroci mowi mu: Do piekla! Zasmucony banknot udaje sie do kotla piekielnego, z ktorego widzi, jakby bylo wspaniale w niebie... Umarl banknot 100 zlotowy. Pan Bog znow go do piekla wysyla. Umarl banknot 50 zlotowy. I znow do piekla. Podobnie z dwudziestozlotowym i dziesieciozlotowym. Umarla pieciozlotowka, ale i ona trafila do piekla, tak jak i dwuzlotowka, i zlotowka. Gdy przed Panem Bogiem stanelam piecdziesieciogroszowka, ten uradowany wzial ja do siebie i po prawicy posadzil. Inne nominaly zaczely krzyczec:
- Dlaczego on jest z toba Panie, a my nie?
A Pan Bog popatrzyl na nich i zapytal:
- A kiedy ja was ostatni raz w kosciele widzialem?
-----
Jak zakonczy sie ostatni odcinek powiesci radiowej "W Jezioranach"?
- Popatrz, Marys, na niebo. Jaki wielki grzyb...
-----
W przepelnionym tramwaju siedzi blady, siny wymeczony student. Pod oczami sine cienie, przez lewa reke przewieszony plaszcz.
Wsiada staruszka. Student ustepuje jej miejsca i lapie sie uchwytu. Staruszka siada, ale zaniepokojona przyglada sie studentowi:
- Przepraszam, mlody czlowieku! To bardzo ladnie z zrobil mi pan miejsce, ale pan tak blado wyglada. Moz pan chory? Moz... niech lepiej pan siada. Nie jest panu slabo?
- Alez nie, nie! Niech pani siedzi. Ja tylko, widzi pani, jade na egzamin, a cala noc sie uczylem bo mam srednia 4,6 i chce ja utrzymac.
- No to moz da mi pan chociaz ten plaszcz do potrzymania?
- A, nie! Nie moge! Zreszta to nie jest plaszcz. To kolega. On ma srednia 5.0.
-----
Dlaczego blondynka biega naokolo wanny?
- Bo nie moz znalezc wejscia.
-----