- Opisy GG
- Home
- Dodaj opis
- Ulepszacz
- Najlepsze
- Bramka
Najaktywniejsi
Statystyki
-
Opisów: 102836
Aktywnych: 102085
Nieaktywnych: 751
Polecamy
Opisy GG
?mieszne, Chuck, Cytaty, Erotyczne, Frag. piosenek, Freestyle, Graficzne, Inspiruj?ce, Mi?o?? Szcz??liwa, Mi?o?? Zraniona, Mi?osne nieposortowane, Obcoj?zyczne, Okoliczno?ciowe, Pesymistyczne, Prawa Murphego, Rymowane, Skr?towce, Wulgarne,
Dowcipy
Sikajac z wiatrem idziesz na latwizne.
-----
Kobiety dziela sie na trzy rodzaje: piekne, wierne oraz piekne i wierne, ale nadmuchiwane.
-----
patka na medale
-----
W zyciu na ogol zawsze mialem szczescie. I w rodzinie, i w interesie powodzilo mi sie wcale niezle. ?ona z malymi wyjatkami, byla mi zawsze wierna, bo jak przez 18 lat zdradzila mnie tylko dwa razy, to to nie jest duzo. Raz z jednym muzykantem, a drugi raz ze Stowarzyszeniem Kupcow i Rekodzielnikow, gdzie ja jestem pice-wreses. (z duma) Wielka instytucja, pareset kilkadziesiat samych czlonkow, nie liczac zarzadu. W interesie takz bylo nizle. I nawet kiedy ostatnio okradli mi sklep, to tyz mialem szczescie, bo akurat poprzedniego dnia obnizylem ceny o 30% wiec, nie tak duzo stracilem. Panstwo musza znac te firme na Nowolipkach: "?oltko i Eierweiss", adres telegraficzny: "Jajko". Eierweiss - to ja, a ?oltko wyjechal. Wraca za rok i cztery miesiace. Nie, nie do Brzescia. Nim sie zajelo takie Mokotowie Ratunkowe. Co znaczy za co? On byl autor. On pisal fantastyczne ksiazki w rodzaju Walasa, tylko z to byli ksiazki handlowe naszej firmy. Zlodziej, ale bardzo porzadny czlowiek. I madry czlowiek! On na przyklad wymyslil sposob darmowej korespondencji, bez nalepiania marek. I wszystkie listy dochodzily i nikt nic nie doplacal. W jaki sposob? Zwyczajnie, On wszystkie listy kierowal do siebie samego, a z drugiej strony koperty, jako wysylajacego, podawal nazwisko tego czlowieka, do ktorego pisal. To poczta zwracala tamtemu list, jako niofrankowany. I takich ludzi sie u nas trzyma w wiezieniu. Stra... "szne" juz nie moge wymowic, taki jestem oburzony. Inna rzecz, z jak ?oltko zabrali, to Bialko odzylo. Ja sam rzadzilem, ja sam zarabialem i mnie sie zaczelo lepiej powodzic. A powodzenie obowiazuje. Umeblowanie Ludwik XIV ja zmienilem na numer wieksze, na Ludwik XV, latem ja juz mialem zamiar jechac do Eks-le-Bec, tylko zasiedzialem sie w Miedzeszynie, ja juz kupilem sobie jedwabna spizame w Gold England (a propos, ja do dzis dnia nie wiem, czy to sie nosi na nocnej koszuli czy pod?), slowem zaczalem prowadzic nowe, wytworne zycie, cos a la Moryc Chevalieri. I kiedys mowie do zony: "Regina! Jak sie zapatrujesz, zby kupic auto?" I oto od tej chwili kiedy padlo to lekkomyslne zapytanie minelo juz cztery miesiace - i od czterech miesiecy ja mam auto, a wlasciwie auto ma mnie i od czterech miesiecy ja nie spalem, ja nie jadlem, ja nie bylem w sklepie, ja w ogole przestalem zyc! Moz panstwo mysla, z ja jezdze tym autem? Tyz nie. Moja zona jezdzi? Nie. To kto nim jezdzi? Grzegorzewski. A kto to jest Grzegorzewski. Zaraz.
On przyszedl kiedys do sklepu i mowi: "Grzegorzewski jestem". Dobrze. "Eierweiss. Czym moge sluzyc?" - "Slyszalem, z Pan kupuje Piperlaka (bo ja mam Piperlaka! ?wietna marka!), wiec chcialem przystac na szofera". Pokazuje mi swiadectwa, z hrabiami jezdzil, z cesarzami jezdzil, Waldemarsowa wozil, kto tylko jest - to on wozil. To go wzialem. I nazajutrz ranoon zajechal Piperlakiem przed moj sklep. Regina juz czekala, dzieci juz czekaly. "No panie Grzegorzewski, mowie, jedziemy". Wtedy Grzegorzwski usmiechnal sie i rzekl "Dzis, panie Eierweiss, nie pojadziem, bo mi korbowod suwaka tlucze w karter". - Kto, panie Grzegorzewski? - "Korbowod suwaka" - A dlaczego on tlucze, panie Grzegorzewski? - "Bo to bezzaworowy silnik Knighta, to sie suwak zatarl i uszy mu sie obrywaja". Aha, powiedzialem. To moz pan przyprawi te uszy? Dzieci tak chca pojechac! W tym miejscu Grzegorzewski znow usmiechnal siepoblazliwie i poprosil o 150 zlotych z powodu karbowod suwaka tlucze w karter. Po tygodniu kochany pan Grzegorzewski znow zajechal pod sklep, z przyprawionymi uszami suwaka i karbowiaka, dzieci i zona juz czekaly, wsiadamy - i prosimy jechac w Aleje. Panstwo znaja droge z Nowolipki do Aleje? Wiec na rogu Przejazd i Bielanskiej mysmy sie zatrzymali. - Co jest, panie Grzegorzewski? "Panewka sie wytopila..." - To co zrobic? - "Niech panstwo biora taksowke". Tosmy wzieli taksowke. I tak jest od czterech miesiecy! To kulung nie w porzadku, to bolec nie sztymuje, to mamka nie lapie, to kicha nawala, a tu jest grajcownica, a tam jest nagar! A dzieci placza i ja ich woze taksowka, albo leze z Grzegorzewskim w garazu pod moim Piperlakiem i na mnie kapia rozne swinstwa, a on mi tlumaczy! On mi tlumaczy, z trzecia szczotka na kolektorze nie dziala, z sie swieca zaoliwila, z karburator sie zapchal, z akumulator sie wypiperlaczyl, z bloto ma magneto, z grzybek ma slimaka, z slimak ma suwaka! I place juz czwarty miesiac: Piperlakowi raty, Grzegorzewskiemu pensje, garazowi za kaburowiaki, a taksowkom za kursy!
-----
Fafara spotyka na ulicy kolege z pracy idacego pod reke z jakas kobieta.
- Czy mozsz mi przedstawic te dame?
- To Kinga, moja druga zona!
- A co sie stalo z pierwsza?
- Zostala w domu!
-----