- Opisy GG
- Home
- Dodaj opis
- Ulepszacz
- Najlepsze
- Bramka
Najaktywniejsi
Statystyki
-
Opisów: 102723
Aktywnych: 102085
Nieaktywnych: 638
Polecamy
Opisy GG
?mieszne, Chuck, Cytaty, Erotyczne, Frag. piosenek, Freestyle, Graficzne, Inspiruj?ce, Mi?o?? Szcz??liwa, Mi?o?? Zraniona, Mi?osne nieposortowane, Obcoj?zyczne, Okoliczno?ciowe, Pesymistyczne, Prawa Murphego, Rymowane, Skr?towce, Wulgarne,
Dowcipy
Na plazy nudystow:
- Pani mi sie bardzo podoba.
- Tak, widze to...
-----
Dalem sygnal klaksonem, ale nie dzialal, poniewaz zostal skradziony.
-----
W przedziale kolejowym jada ?yd i szlachcic i rozmawiaja na rozne tematy. Kiedy w koncu rozmowa schodzi na temat interesow, szlachcic pyta:
- "Panie kupiec, niechz pan mi powie, skad wy ?ydzi macie taka dobra glowe do interesow."
?yd, ktory wlasnie je sledzia, usmiecha sie na te slowa i mowi:
- "Widzi pan, panie dziedzicu, my ?ydzi jadamy bardzo duzo ryb, i to razem z glowami. W ciele ryby, a zwlaszcza w jej glowie, znajduje sie duzo fosforu. Fosfor rozwija komorki mozgowe i sprawia, z jestesmy tak dobrzy w interesach."
Szlachcic widzi, z ?yd obzra sie sledziami, i postanawia cos zrobic, aby mu sie lepiej powodzilo w interesach. Mowi wiec do ?yda:
- "Panie kupiec, odsprzedaj mi kilka sledzi."
?yd odmawia. Szlachcic proponuje mu po piec rubli za sztuke, potem dziesiec, potem pietnascie, potem dwadziescia. Wreszcie, po dlugich targach, ?yd zgadza sie sprzedac mu dwa sledzie za piecdziesiat rubli. Szlachcic zjada je z apetytem, ale niebawem odczuwa pragnienie. Na najblizszej stacji wychodzi wiec z pociagu i idzie do bufetu, aby napic sie piwa. Po chwili wraca do przedzialu i mowi do ?yda:
- "Ale ze mnie glupiec, z zaplacilem panu tyle pieniedzy za te sledzie. Przeciez moglem poczekac do tej stacji i kupic je tutaj za trzydziesci kopiejek."
- "O widzi pan, panie dziedzicu!" - wola ?yd. - "To juz dziala!"
-----
Misiek, wielki wladca lasu, nakazal zwierzatkom zachowac trzezwosc, inaczej mowiac wprowadzil totalna prohibicje. Idzie pierwszego dnia po lesie i patrzy, a tu lezy w rowie zajac.
- Nie wiesz zajac, z w lesie jest prohibicja??? Jak ty wygladasz? Gdzie zs sie tak uchlal?
- Ej, no, misiek, musialem, szwagier mial imieniny, no musialem. Jutro juz bede trzezwy - placzacym sie jezykiem usiluje sie wytlumaczyc ze swojego stanu.
- No dobra, ale zby mi to bylo ostatni raz!!!
Nastepnego dnia znow misiek robi kontrole i znow widzi zajaca poniewierajacego sie po lesie w stanie pomrocznosci jasnej.
- Zajac, co ty wyprawiasz!?!?!??!?! Miales byc dzisiaj juz trzezwy!!!!!! - wrzasnal misiek.
- Sorry, ale kumplowi urodzily sie piecioraczki i wstyd bylo nie wypic. Ale obiecuje, jutro juz bede trzezwy....... 100 procent. Na pewno...... - powiedzial z trudem zajac.
- Ale jak jutro zobacze cie pijanego, to bedzie nu zajac, pagadi!!! - pogrozil misiek i rozstali sie we wzglednym pokoju.
Nastepnego dnia idzie sobie misiek przez las i ani sladu pijanych zajecy. Przechodzi obok stawu i widzi jak tam w stanie totalnej fazy plawi sie jakis szarak.
- K..., JE... LE?NY, ZNOWU JESTES NA... ! - zagrzmial misiek.
- Te, misiek, prohibicje to sobie mozsz wprowadzac tym glupim zwierzatkom w lesie, a od nas rybek to sie odczep!
-----
Najmilsza chwila poranka: browar i marihuanka!
-----