- Opisy GG
- Home
- Dodaj opis
- Ulepszacz
- Najlepsze
- Bramka
Najaktywniejsi
Statystyki
-
Opisów: 102837
Aktywnych: 102085
Nieaktywnych: 752
Polecamy
Opisy GG
?mieszne, Chuck, Cytaty, Erotyczne, Frag. piosenek, Freestyle, Graficzne, Inspiruj?ce, Mi?o?? Szcz??liwa, Mi?o?? Zraniona, Mi?osne nieposortowane, Obcoj?zyczne, Okoliczno?ciowe, Pesymistyczne, Prawa Murphego, Rymowane, Skr?towce, Wulgarne,
Dowcipy
Byl rok 1943. Spory konwoj przemierzal wody polnocnego Atlantyku w drodze do Murmanska. Byla jasna, ksiezycowa noc. Na mostku polskiego statku, kapitan wzywa bosmana i rzecze:
- Widzicie, bosmanie, ten lad trzy mile na prawej burcie? Wlasnie U-boot strzelil torpede. Idziemy w ciasnym szyku bez mozliwosci manewru. Wedlug moich obliczen, torpeda ta trafi nas za piec minut. Zejdzcie do zalogi i przygotujcie marynarzy do opuszczenia statku. Nie ma dla nas ratunku.
Bosman, nie dyskutujac, czym predzej ruszyl w glab parowca by wykonac rozkaz. Ale z byl osobnikiem nie pozbawionym humoru, a przy tym chlop jak niedzwiedz, postanowil obrocic cala sprawe w zart. Wszedl do pomieszczen zalogi, zebral marynarzy i rzecze:
- Widzicie, chlopcy, ten stolek tutaj? Jak zaraz pier*.*ne w niego czlonkiem, to caly statek w drebiezgi pojdzie.
Marynarze, acz doskonale wiedzieli o mitycznej wrecz sile bosmana, tym razem wybuchneli smiechem, kiwajac glowami z niedowierzaniem. Rozezlil sie bosman okrutnie i jak nie wrzasnie:
- To sie zalozcie, gnojki jedne, jak zscie tacy pewni, a w miedzyczasie zakladac kamizelki ratunkowe.
Rozweseleni marynarze zaczeli zbierac pule zakladu, zakladajac przy okazji kapoki. Bosman odczekal chwile, spojrzal na zegarek, nonszalanckim ruchem wyciagnal narzedzie, spojrzal pogardliwie wokolo i BUM!
Statek poszedl w drzazgi! Porod rozbitkow, ktorzy uszli z zyciem, byli bosman i kapitan. W pewnym momencie podplywa do bosmana kapitan, caly szary z przeraznia.
- Na Boga, bosmanie, co sie stalo? Torpeda minela statek za rufa!!!
-----
Dwoch kolegow jechalo samochodem. Gdy przejechali skrzyzowanie na czerwonym swietle, ten siedzacy na fotelu dla pasazra, myslac, z kolega po prostu tego nie zauwazyl, w ogole nie zareagowal. Jednak gdy zdazylo sie to po raz drugi, pasazr zaniepokojony spytal:
- Czemu przejezdzasz na czerwonym?
- Spokojnie, moj szwagier zawsze tak robi i nic mu sie jeszcze nie stalo.
Jada dalej. Kiedy podjechali do nastepnego skrzyzowania podczas gdy swiecilo sie zielone swiatlo, kierowca niespodziewanie sie zatrzymal. Zdziwiony kolega pyta:
- Dlaczego sie zatrzymujesz, przeciez mamy zielone?!
- A jak szwagier bedzie jechal?!
-----
Szczyt pijanstwa: Upic slimaka tak, zby do domu nie trafil.
-----
wyrwa w kurku
-----
Na przyjeciu chlopak proponuje blondynce:
- Moz porozmawiamy?
- Och, nie! Jestem taka zmeczona... Moz lepiej zatanczymy?
-----