Najaktywniejsi





Statystyki



Polecamy

Opisy GG

?mieszne,   Chuck,   Cytaty,   Erotyczne,   Frag. piosenek,   Freestyle,   Graficzne,   Inspiruj?ce,   Mi?o?? Szcz??liwa,   Mi?o?? Zraniona,   Mi?osne nieposortowane,   Obcoj?zyczne,   Okoliczno?ciowe,   Pesymistyczne,   Prawa Murphego,   Rymowane,   Skr?towce,   Wulgarne,  




Dowcipy


Co to jest tapczan?
- Jest to przyrzad do pokojowego wykorzystania energii jadrowej.


-----

Kowalski wraca z pracy i biegnie do telewizora.
- Jaki wynik?! - pyta zone.
- 5:0.
- A kto wygrywa?!!!
- Jak to kto?! Ci co strzelili wiecej bramek!


-----

Malznstwo jest jak loteria ale trudniej zrezygnowac z wygranej.


-----

Do apteki wszedl mezczyzna I poprosil o mozliwosc rozmowy z aptekarzem mezczyzna. Kobieta w okienku:
- Prosze pana, nie zatrudniamy ani jednego mezczyzny. Wlascicielka apteki jest moja siostra, ja natomiast jestem farmaceutka, w czym moglabym pomoc?
- Prosze pani, mam jednak taka sprawe, ze wolalbym porozmawiac z mezczyzna...
- Prosze pana, jestem dyplomowana farmaceutka I zapewniam pana, z podejde do sprawy absolutnie profesjonalnie, dyskretnie i bezosobowo...
- Prosze pani, bardzo ciezko MI o tym mowic, naprawde wolalbym z mezczyzna... Mam wielki klopot, poniewaz mam permanentna erekcje. Co pani moglaby MI dac?
- Mmm... prosze poczekac chwilke, musze zapytac mojej siostry.
Po kilku minutach wrocila:
- Prosze pana, naradzilysmy sie z siostra i wszystko, co mozmy
Panu dac to 1/3 udzialow w aptece, sluzbowy samochod i 5000 miesiecznej pensji...


-----

Jechal facet samochodem, a z samochod dobry, szybki to sobie nie zalowal. Mimo, z mokro, slisko to na liczniku 150 km/h... 180 km/h... 220brkm/h...250 km/h..., az tu nagle zakret, za zakretem furmanka. Nic sie nie dalo zrobic, jedno wielkie rozpierdziu, z furmanki drzazgi, konie lataja w powietrzu, woznicy urwalo nogi. Zatrzymal sie facet po tych kilkuset metrach, i patrzy, o k... ,ale jatka. Nic to mysli, jatka nie jatka, moz ktos przezyl i trzeba mu pomoc. Podchodzi blizj, a tam konie z bebechami na wierzchu, ledwo dychaja. Jakos trzeba by je dobic, co sie ma gadzina meczyc. Zlapal za siekiere, ktora wypadla z furmanki i do jednego konia, do drugiego... pozarabywal na smierc. Stoi i rozglada sie, co dalej, zauwazyl woznice. Woznica na to, podciagajac koc i przykrywajac urwane nogi:
- Panie! Nawet mnie ku*** nie drasnelo!!!


-----