Najaktywniejsi





Statystyki



Polecamy

Opisy GG

?mieszne,   Chuck,   Cytaty,   Erotyczne,   Frag. piosenek,   Freestyle,   Graficzne,   Inspiruj?ce,   Mi?o?? Szcz??liwa,   Mi?o?? Zraniona,   Mi?osne nieposortowane,   Obcoj?zyczne,   Okoliczno?ciowe,   Pesymistyczne,   Prawa Murphego,   Rymowane,   Skr?towce,   Wulgarne,  




Dowcipy


Baca lapie okazje na drodze, wreszcie udaje mu sie zlapac przejezdzajacego Mercedesa. Wsiada i jada, ale po kilku kilometrach jakos tak nudno sie zrobilo, wiec baca sie pyta:
- A co to panocku, za znacek z psodu?
- To? - mowi kierowca pokazujac na znaczek mercedesa - to taki celownik, jak kogos zlapie w ten celownik, to juz na pewno trafie.
- Aha.
Po kilku kilometrach patrza, a tu droga jedzie jakis facet na rowerze. Baca mowi:
- A wezcie, panocku, tego clowieka w ten celownik...
Kierowca skrecil i faktycznie rowerzysta znalazl sie "w celowniku", ale poniewaz kierowca nie chcial isc do wiezienia, to w ostatniej chwili skrecil, aby nie trafic rowerzysty, chwile potem baca sie odzywa:
- Iiiii, kiepski ten panski celownik, gdybym nie roztworzyl drzwi to bysmy go w ogole nie trafili.


-----

Jak fajnie, z jutro koniec swiata.


-----

pal w zupie


-----

Lekcja biologii.
- Jak sie nazywa najwiekszy zwierz mieszkajacy w naszych lasach?
- Pyta sie pani Jasia.
- Dzwiedz.
- Chyba niedzwiedz?
- Jesli nie dzwiedz, to ja nie wiem.


-----

Czy pan wie, co ja mysle o malznstwie?
- A jest pan zonaty?
- Tak.
- To wiem.


-----