- Opisy GG
- Home
- Dodaj opis
- Ulepszacz
- Najlepsze
- Bramka
Najaktywniejsi
Statystyki
-
Opisów: 102846
Aktywnych: 102085
Nieaktywnych: 761
Polecamy
Opisy GG
?mieszne, Chuck, Cytaty, Erotyczne, Frag. piosenek, Freestyle, Graficzne, Inspiruj?ce, Mi?o?? Szcz??liwa, Mi?o?? Zraniona, Mi?osne nieposortowane, Obcoj?zyczne, Okoliczno?ciowe, Pesymistyczne, Prawa Murphego, Rymowane, Skr?towce, Wulgarne,
Dowcipy
Spotykaja sie dwa wieloryby. Jeden mowi.
- Tydzien temu zjadlem Ruskiego i od tamtej pory plywam wezykiem.
- To jeszcze nic - mowi drugi - ja tydzien temu zjadlem blondynke i od tamtej pory nic nie jadlem.
- Dlaczego? - pyta pierwszy.
- Bo nie moge sie zanurzyc.
-----
- Towarzyszu dowodco - pyta raz Pietka Czapajewa - czy wypilibyscie litr wodki?
- A jakz!
- A wiadro?
- Oczywiscie!
- A Jezioro Bajkal pelne wodki?
- Nie! - Dlaczego, towarzyszu dowodco?
- Nie starczyloby ogorkow!
-----
Leci w samolocie w jednym rzedzie: 2 Arabow (od strony okna)i ?yd (od przejscia). ?yd w jarmulce, pejsy, te sprawy - wyluzowany kompletnie - rozpial kolnierzyk, zdjal buty. Arabowie patrza na niego nienawistnie. Po godzinie lotu jeden z nich wstaje i mowi:
- Ide po Cole.
?yd na to:
- Alez nie, ja pojde, po co sie przeciskac.
I poszedl. W tym czasie Arab naplul mu do buta. ?yd wraca, daje Cole Arabowi. Po kolejnej godzinie drugi Arab mowi:
- Ide po Cole.
?yd jak poprzednio:
- Ja pojde.
I poszedl. Drugi Arab naplul mu do drugiego buta. ?yd wraca, daje Cole Arabowi. Po godzinie samolot laduje, ?yd zbiera sie zapina kolnierzyk, zalozyl jednego buta, skrzywil sie i mowi:
- Znowu ta straszna nienawisc miedzy naszymi narodami - to plucie do butow, to szczanie do Coli...
-----
Opinia krakowiakow o Zygmuncie na kolumnie
?e Krakow miales w dupie,
Za kare stoisz na slupie.
(Jan Sztaudynger)
-----
W salonie Rotszyldow wystapil mlody, obiecujacy pianista. Po skonczonym koncercie podszedl don baron Louis i oswiadczyl:
- Slyszalem Karola Lafite...
Mlodzieniec uklonil sie nisko.
- Slyszalem Artura Rubinsteina..
Mlodzieniec uklonil sie jeszcze nizj.
- Slyszalem Ignacego Paderewskiego...
Mlodzieniec uklonil sie najnizj jak mogl.
- Ale zaden z nich nie pocil sie tak, jak pan!
-----