Najaktywniejsi





Statystyki



Polecamy

Opisy GG

?mieszne,   Chuck,   Cytaty,   Erotyczne,   Frag. piosenek,   Freestyle,   Graficzne,   Inspiruj?ce,   Mi?o?? Szcz??liwa,   Mi?o?? Zraniona,   Mi?osne nieposortowane,   Obcoj?zyczne,   Okoliczno?ciowe,   Pesymistyczne,   Prawa Murphego,   Rymowane,   Skr?towce,   Wulgarne,  




Dowcipy


Pilot zielony z przeraznia zwraca sie do stewardesy:
- Skarbie za jakies 5 min wyrzniemy o ziemie i nic nie jest w stanie tego
zmienic. Postaraj sie to w jakis lagodny sposob wytlumaczyc pasazrom
Stewardessa wziela to sobie do serca i pofatygowala sie na poklad
pasazrski. :
- Prosze wszystkich o uwage, czy byli byscie panstwo uprzejmi wyciagnac
paszporty? Dziekuje, a teraz wszyscy unosimy je wysoko nad glowe i
machamy... Brawo. Teraz chwytamy je dwoma raczkami i lamiemy w ten sposob
zby podzielic je po srodku. Pieknie, milo sie z Panstwem wspolpracuje, a
teraz zwijamy te paszporty w ciasny rulonik i ...
,.. i wsadzamy sobie je gleboko w dupe zby bylo Was latwo zidentyfikowac
jak juz sie rozbijemy


-----

Przed wojna (II...) spotkalo sie 2 generalow - niemiecki i francuski
Rozmowa przy sniadaniu:
(N)iemiecki general: - drogi kolego jestem zdumiony brakiem dyscypliny we francuskiej armii
(F)rancuz: - przesadza Pan kolego...
(N) - No to sie przekonamy (i tu wola swojego adiutanta) - Otto!
(Otto): Jawohl Herr General!
(N): Otto, wez ten pistolet
(Otto): Jawohl Herr General!
(N): Otto, przyloz pistolet do skroni
(Otto): Jawohl Herr General!
(N): Otto, nacisnij spust
BUM! ...i Otto pada martwy
Francuski general zbladl, ale zby ratowac honor Francji, wola swojego adiutanta:
(F): Jean!
(Jean): - Pan mnie wolal mon general?
(F): Jean, wez ten pistolet
(Jean): - O! Dziekuje mon general!
(F): - Jean przyloz pistolet do skroni (Jean spojrzal zdziwiony, ale wykonal polecenie)
(F): -Jean nacisnij spust
A na to Jean ze smiechem odkladajac pistolet:
(Jean): - Jak Boga kocham, 9 rano a moj general juz zalany! ;-)


-----

Dlaczego blondynki sa jak jajecznica?
- Proste, latwe i dobrze smakuja.


-----

Maz do zony:
- Kochanie mam dzisiaj zebranie i wroce troche pozniej.
- Znam te twoje zebrania, wrocisz rano kompletnie pjany i bez pieniedzy!
- No wiesz kochanie, jak mozsz tak myslec?!
Godzina 5 rano, pjany maz stoi pod drzwiami i mowi:
- No i wykrakala cholera!!


-----

Ktoregos dnia siedzialo sobie dwoch rybakow i lowili. I wiecie jak to jest: innym zawsze biora, tylko nie nam. Tak bylo i tym razem. Oczywiscie zaden rybak drugiemu nigdy nie zdradzi przyczyny swych powodzen, ale spytac zawsze mozna. Spytal wiec:
- Jak pan to robi, z panu tak ryby biora??
I ten, o dziwo powiedzial mu:
- Zawsze przed wyjsciem na polow daje zonie w tylek.
Dlugo nie myslac, pechowy wedkarz poprosil tamtego:
- Niech mi pan popilnuje wedke, zaraz wroce.
I biegiem popedzil do domu. ?ona akurat zmywala podloge kleczac na niej tylem do drzwi. Maz zas wymierzyl jej klapsa w wypieta czesc ciala. Ona zas na to:
- Ooo, co tak wczesnie dzis, panie listonoszu?!


-----