Najaktywniejsi





Statystyki



Polecamy

Opisy GG

?mieszne,   Chuck,   Cytaty,   Erotyczne,   Frag. piosenek,   Freestyle,   Graficzne,   Inspiruj?ce,   Mi?o?? Szcz??liwa,   Mi?o?? Zraniona,   Mi?osne nieposortowane,   Obcoj?zyczne,   Okoliczno?ciowe,   Pesymistyczne,   Prawa Murphego,   Rymowane,   Skr?towce,   Wulgarne,  




Dowcipy


?ona w lozku z kochankiem, wpada maz, straszna awantura, wyrzuca ja z domu, rozwod, tragedia. Ona przyszla do kosciola, modli sie:
- Panie Boz, jakbys mogl cofnac czas, zby to sie nie zdarzylo, to zrobie co zechcesz...
- Dobrze - odpowiada gromki bas z wysokosci sufitu - ale musisz o czyms pamietac. Zginiesz na morzu!!!
- Dobrze Panie Boz, zgadzam sie na te warunki...
PYK! Czas sie cofnal, ona znow w lozku z kochankiem: szybko go wyrzucila z
domu, wrocil maz, wszystko bylo Ok, byli bardzo szczesliwi. Za jakies piec lat zona dostaje maila, ze wygrala wycieczke dookola swiata statkiem pasazrskim. Pamietajac o przestrodze ("zginiesz na morzu") zadzwonila do firmy turystycznej, ze musi niestety zrezygnowac, poniewaz wisi nad nia fatum. Na to czlowiek z powyzszej firmy tlumaczy jej, ze sa szalupy ratunkowe, helikoptery, ze w ogole ten statek jest taki, ze przy nim titanic
to pikus. No to kobieta w koncu dala sie przekonac i poplynela. Oczywiscie gdy byli na pelnym morzu rozpetala sie burza i statek zaczal tonac. Kobieta, zobaczywszy ze jest w beznadziejnej sytuacji, wznosi modly:
- Boz, zgadzam sie za ja powinnam zginac na morzu, taka byla miedzy nami umowa, ale po co ginie wraz ze mna pare tysiecy ludzi???
Gromki bas z nieba odpowiada:
- Ja was, piec lat zbieralem!!!


-----

czys pochwycic potrafil? (ginekolog.)


-----

Po napadzie janosikowych zbojnikow, spoglada gazda na zgliszcza chalupy i glosno medytuje: ze mnie lobrabowali - to ich zbojnickie prawo, ze mi chalupe spalili - i to ich zbojnickie prawo, ze ciebie Maryna zgwolcili, to tyz ich zbojnickie prawo - ale zes ty cholero psy tem dupa rusala - to juz je cyste kurestwo!


-----

Przychodzi wedkarz nad jezioro. Wycina przerebel i zarzuca wedke. Mija godzine i nic. Dupa mu zmarzla, wnet przychodzi drugi wedkarz, obok niego wycina przerebel i zarzuca wedke. Po chwili: jedna rybka, druga, trzecia...
Ten pierwszy wkurzony mowi:
- Ja juz tu jestem godzine, dupa mi zmarzla, nic nie zlowilem, a ty sobie tu przychodzisz i po chwili zlowiles tyle
ryb. Jak to robisz?!
- ?olalumlae mlemle!
- Co?!
- ?olalumlae mlemle!
Cooo?!!!
Ten drugi wypluwa co ma w ustach i krzyczy:
- Robaki musza byc cieple!


-----

Hejnal w radiu grany jest na trabce codziennie i w niedziele.


-----